Targ Giai Son (znajdujący się w gminie An My, dystrykcie Tuy An), około 15 km na północ od centrum miasta Tuy Hoa, jest jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych dla turystów odwiedzających Phu Yen.
Miejsce to, nazywane „najtańszym lokalnym targiem w Wietnamie”, przyciąga turystów wieloma pysznymi daniami, pozwalając im cieszyć się szerokim wyborem, nie martwiąc się o ceny.
Podczas niedawnej wizyty w Phu Yen , Iryna Yang (urodzona w 1996 roku, z Białorusi) odwiedziła targ Giai Son, aby spróbować lokalnej kuchni. Zdradziła, że najlepiej wybrać się na targ wcześnie rano, ponieważ wtedy sprzedawcy oferują mnóstwo świeżego i pysznego jedzenia.

Na targu Giai Son białoruska turystka miała okazję skosztować wielu słynnych przysmaków, takich jak zupa z makaronem i rybnymi plackami, banh can (naleśniki z mąki ryżowej), banh bo (gotowane na parze placki ryżowe)... Wśród nich znalazły się potrawy, z którymi zetknęła się po raz pierwszy, takie jak owsianka z podrobów wieprzowych i galaretka agarowa (xu xoa).
Jednym z ulubionych dań Iryny na tym targu jest zupa z makaronem i plackami rybnymi. Była zaskoczona, że danie jest tak tanie – tylko 10 000 VND za miskę – a jednak składników było więcej, niż się spodziewała.
„Konsystencja banh canh wydaje mi się ciekawsza niż makaronu, ponieważ jest nieco bardziej ciągnąca, bardziej elastyczna i gładsza. A to danie, w połączeniu z lekko słodkim bulionem, jest przepyszne. Myślę, że nie przypomina żadnego dania z Północy” – powiedziała Iryna.

Oprócz zupy z makaronem i plackami rybnymi, naleśniki ryżowe z owocami morza są również znaną specjalnością Phu Yen, a w szczególności targu Giai Son. Danie to jest przygotowywane z mąki ryżowej i gotowane na parze w glinianym garnku. Nadzienie przygotowuje się ze świeżych owoców morza lub mięsa i jajek.
Banh can (rodzaj wietnamskiego naleśnika) jest niewielki, ma chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze, a smakuje jeszcze lepiej podany ze słodko-kwaśnym sosem rybnym. Iryna skomentowała, że naleśnik miał obfite nadzienie, z dużą ilością świeżych kalmarów. Naleśnik miał chrupiącą skórkę i miękkie, gładkie wnętrze.
„Gdyby kałamarnica miała usuniętą skorupę i woreczek atramentowy, prawdopodobnie byłaby smaczniejsza. Ale przy cenie 2500 VND za sztukę, myślę, że to już jest świetne danie. Bardzo lubię wietnamskie dania z małymi porcjami, takie jak banh can” – powiedziała Iryna.

Xu xoa (znana również jako galaretka agarowa) jest wytwarzana z wodorostów (galaretki z wodorostów). Ten rodzaj wodorostów rośnie naturalnie w morzu i występuje obficie w Phu Yen.
Xu xoa to orzeźwiający deser, który skutecznie chłodzi, a smakuje jeszcze lepiej, jeśli zostanie podany z syropem cukrowym i mlekiem kokosowym.

Iryna powiedziała, że xu xoa to danie, którego nigdy wcześniej nie jadła. Na pierwszy rzut oka wyglądało dość prosto, ale kiedy je zjadła, okazało się pyszne i orzeźwiające.
Galaretka wygląda prosto, ale smakuje pysznie z syropem cukrowym, nasionami chia i odrobiną mleka kokosowego. Składniki harmonijnie się łączą, tworząc słodki i orzeźwiający deser.
„Myślę, że to pyszny deser na gorące, wilgotne dni” – skomentowała.
![]() | ![]() |
Inne tradycyjne przekąski, takie jak pierożki z tapioką, gotowane na parze ciastka ryżowe i słodka zupa, cieszą się popularnością wśród turystów odwiedzających tradycyjne targi w Phu Yen. Pierożki z tapioką są tu wyjątkowe dzięki słodkiemu nadzieniu z fasoli mung.
Po krótkiej wędrówce kulinarnej po targu Iryna zatrzymała się przy stoisku z owsianką z podrobów wieprzowych. „Sama owsianka kosztuje 2000 dongów, ale z podrobami to 10 000 dongów. Niewiarygodne!” – wykrzyknęła Iryna.

Owsianka to znane wietnamskie danie, które skutecznie łagodzi przeziębienia i obniża gorączkę. Można ją przygotować na wiele sposobów, z różnymi dodatkami, najczęściej z podrobami wieprzowymi.
Gdy klient złoży zamówienie, sprzedawca nałoży zwykłą owsiankę ryżową do miski, doda na wierzch podroby wieprzowe, takie jak wątróbka, jelita, krew itp., a następnie posypie pieprzem i posiekanymi ziołami.
Po spróbowaniu różnorodnych pysznych dań na targu, białoruski turysta skomentował, że dania z sosami do maczania w Phu Yen są zazwyczaj dość pikantne, znacznie ostrzejsze niż w Hanoi. Jednak zaletami są niskie ceny, duże porcje i pyszne smaki.

Podsumowując, Iryna wydała zaledwie 50 000 VND i była w stanie zaspokoić głód 7 dań, w tym: zupy z makaronem ryżowym (10 000 VND/miskę), pikantnych naleśników (10 000 VND/4 sztuki), galaretki (5 000 VND), pierogów z tapioką (5 000 VND/5 sztuk), słodkiej zupy (5 000 VND), owsianki z podrobów wieprzowych (10 000 VND) i gotowanych na parze ciastek ryżowych (5 000 VND/3 sztuki).
„Ludzie mówią, że to najtańszy targ w Wietnamie i muszę przyznać, że to prawda. Za jedyne 50 000 VND mogę kupić siedem różnych dań. Jedzenie jest tu nie tylko tanie, ale i pyszne. Poza jedzeniem, miałam też okazję posłuchać karaoke z miejscowymi na targu” – powiedziała Iryna.
Zdjęcie: Iryna Oi

Source: https://vietnamnet.vn/khach-tay-cam-50-000-dong-an-sap-loat-mon-ngon-nuc-tieng-o-phu-yen-2310118.html









