Lijiang-Shangrila (Yunnan, Chiny) stał się w ostatnich latach bardzo popularnym celem podróży wśród turystów z Wietnamu.
Lijiang to jedno z najsłynniejszych starożytnych miast w Chinach. Każda pora roku ma swoje niepowtarzalne piękno, ale najbardziej urzeka jesienią, gdy cały krajobraz pokrywają złocisto-czerwone odcienie miłorzębu i klonów.
Tymczasem Shangrila położona jest na płaskowyżu ponad 3300 metrów nad poziomem morza, w otoczeniu bujnych zielonych wzgórz, wspaniałych jezior i świeżego powietrza.
Obecnie wiele wietnamskich biur podróży oferuje pakiety wycieczek Lijiang-Shangrila. Jednak wielu turystów decyduje się na samodzielną podróż do Lijiang-Shangrila, aby mieć spersonalizowany plan podróży.
Niedawno pani Nguyet Moon (29 lat, Hanoi ) podzieliła się swoimi wrażeniami z 8-dniowej i 7-nocnej samodzielnej wycieczki do Lijiang i Shangrili za 13,5 miliona VND od osoby. Post spotkał się z dużym zainteresowaniem.

Pani Nguyet powiedziała, że wraz z mężem odwiedziła Lijiang i Shangri-La w marcu. „Bardzo chciałam zwiedzić ten region jesienią, ale z powodu kolizji w harmonogramie musiałam pojechać wiosną. Podróżowanie na własną rękę dało mi mnóstwo czasu na podziwianie miejsc, które mi się podobały” – powiedziała turystka.
Największą przeszkodą dla pary była bariera językowa. Mieli wątpliwości i dylematy, czy podróżować samodzielnie, czy dołączyć do zorganizowanej wycieczki, ze względu na brak znajomości języka chińskiego.
„Po przejrzeniu wielu wycieczek, ale nie znalezieniu takiej, która by mi odpowiadała, zdecydowałam się podróżować na własną rękę. Zainstalowałam w telefonie aplikacje do tłumaczeń, takie jak Tłumacz Google, WeChat, platformę społecznościową Xiaohongshu i portfel elektroniczny Alipay…” – powiedziała pani Nguyet.
Przygotuj się przed podróżą
Według pani Nguyet, najważniejszym krokiem w samodzielnym podróżowaniu jest zebranie informacji i stworzenie szczegółowego planu podróży. Przez prawie miesiąc, gdy tylko miała wolny czas, przeglądała w internecie relacje z podróży i filtrowała informacje, aby znaleźć to, co jej odpowiadało.
Skrupulatnie dokumentuje codzienne aktywności, w tym miejsca, do których się udali, środki transportu, z których korzystali, i czas trwania podróży. „Nie chcę, żeby podróż była zbyt wyczerpująca, bo gonię za wieloma miejscami docelowymi. Mój mąż i ja chcemy bardziej cieszyć się krajobrazami” – wyjaśniła pani Nguyet.
![]() | ![]() |
Jeśli chodzi o wizę, zamiast płacić za usługę, pani Nguyet przygotowała wszystkie niezbędne procedury, m.in.: paszport ważny przez co najmniej 6 miesięcy; kserokopie biletów lotniczych i hotelowych; wypełniony elektroniczny formularz wniosku; kserokopię pierwszej strony paszportu z danymi osobowymi; oraz dwa zdjęcia w formacie 4 x 6 cali z białym tłem.
Pani Nguyet złożyła wniosek w Chińskim Centrum Obsługi Wizowej w Hanoi. Opłata za usługę wyniosła 690 000 VND. „Weryfikacja dokumentów i proces składania wniosku przebiegły bardzo szybko. Zostałam powiadomiona o terminie odbioru wyników. W przypadku zatwierdzenia wizy, podróżny płaci dodatkowy milion VND. Nie musiałam przedstawiać dowodu potwierdzającego środki finansowe ani dochody”.
Pani Nguyet kupiła w Wietnamie chińską kartę SIM dla turystów, zarezerwowała hotele i bilety kolejowe na całą podróż, a także doładowała swoje konto za pomocą popularnej aplikacji portfela elektronicznego w Chinach... W walizce, oprócz ubrań, miała też plastry rozgrzewające, lekarstwa i makaron instant.
Harmonogram
Pierwszego dnia para podróżowała z Hanoi do Lao Cai autobusem sypialnym, co kosztowało 600 000 VND od osoby w obie strony. Podróż trwała 5 godzin. Z dworca autobusowego pojechali pojazdem elektrycznym do przejścia granicznego, zjedli śniadanie i ustawili się w kolejce, aby dopełnić procedur imigracyjnych.
Po przybyciu do Hekou pani Nguyet i jej mąż zjedli lunch, a następnie udali się na dworzec kolejowy, skąd trzema pociągami dojechali do Lijiang. „Podróż była bardzo długa, trwała 10 godzin, ale chińskie pociągi jechały gładko, a mój mąż i ja spaliśmy smacznie”.
„O 7:30 następnego ranka dotarłam na dworzec kolejowy w Lijiang i wzięłam taksówkę do hotelu. Hotel znajduje się blisko głównej drogi, co ułatwia poruszanie się i nie musiałam daleko ciągnąć walizki. Koszt wyniósł 520 000 VND za pokój dwuosobowy” – powiedziała pani Nguyet.
Spędzili trzy dni na zwiedzaniu Lijiang. Pierwszego dnia para głównie spacerowała po starym mieście, odwiedzając kawiarnie.
Wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1997 roku, krajobraz Starego Miasta w Lijiang zachował się w autentycznym stanie do dziś. Jest uważane za jeden z najlepszych przykładów harmonijnego i zrównoważonego rozwoju turystyki na terenie starego miasta, w którym nadal mieszkają ludzie.


Drugiego dnia pani Nguyet i jej mąż zarezerwowali wycieczkę z lokalnym przewodnikiem na Śnieżną Górę Jadeitowego Smoka. Wybrali wycieczkę na szczyt o wysokości 3500 metrów, która obejmowała kurtki, osobiste butle tlenowe, transport, bilety wstępu, lunch i bilety na pokaz Impression Lijiang. Koszt wynosił 460 juanów (około 1,6 miliona VND) od osoby.
Podróż rozpoczyna się o 5 rano, gdy jest jeszcze ciemno i mroźno, ale turyści mają okazję podziwiać wschód słońca. Po dotarciu na ośnieżoną górę turyści ustawiają się w kolejce do kolejki linowej. Z kolejki można podziwiać dziewicze, białe, ośnieżone góry, otoczone bujną, zieloną roślinnością z rzadkimi drzewami, takimi jak sosny, cyprysy i jodły…

„Idealny plan podróży to wejście na szczyt góry, powrót na lunch, obejrzenie spektaklu „Impressions of Lijiang” o 13:00, a następnie podróż do Doliny Błękitnego Księżyca, aby podziwiać niezwykle piękne jezioro. Jeśli wybieracie się tam wiosną, tak jak my, powinniście omówić z biurem podróży wizytę na Snow Mountain Road, drodze w Lijiang, porośniętej kwitnącymi wiśniami” – powiedziała pani Nguyet.

Jednym z problemów, z jakimi spotkała się pani Nguyet podczas tej wycieczki, było to, że ani przewodnik, ani kierowca nie mówili po mandaryńsku, więc program tłumaczący nie mógł przełożyć informacji. Pani Nguyet skontaktowała się z właścicielem hotelu i poprosiła go o pełnienie roli tłumacza.
Następnego dnia para odwiedziła rodzinną posiadłość Mộc. Rezydencja rodziny Mộc zajmuje 46 akrów i składa się ze 162 pokoi o różnej wielkości. „Przyjazd tutaj to jak powrót do czasów sławnego serialu telewizyjnego »Księżniczka Huanzhu«” – powiedziała pani Nguyệt.
Po południu pojechali pociągiem do Shangrili, podróż trwała około dwóch godzin. Pierwszego dnia w Shangrili para napotkała ulewny deszcz, który zmusił ich do odwołania planowanej wizyty w Parku Narodowym Potatso. Zamiast tego spacerowali, podziwiając ulice, jedli śniadanie i delektowali się kawą.
„Dzięki aplikacji znalazłam restaurację położoną tuż przy pastwisku Napahai, z widokiem na pastwisko, jezioro i ośnieżoną górę Mai Li w oddali. Widok jest niesamowity” – opowiada pani Nguyet.

Po południu para odwiedziła klasztor Songtsen Gampo, zbudowany na wysokości ponad 3300 metrów n.p.m. i zajmujący powierzchnię ponad 30 hektarów. Przetrwawszy wzloty i upadki historii oraz spustoszenia czasu, klasztor Songtsen Gampo był wielokrotnie niszczony i odbudowywany.
Klasztor to kompleks architektoniczny w kształcie pięciopiętrowej wieży strażniczej, składający się z wielu struktur, które tworzą unikalną, spójną całość z pozłacanymi dachami krytymi dachówką i czerwonymi ścianami – charakterystycznymi kolorami starożytnej architektury świątynnej. Całość uzupełniają misterne rzeźbione wzory i motywy odzwierciedlające kulturę i wierzenia ludowe.
„To miejsce jest piękne, ale też bardzo zatłoczone. Aby dokładnie zwiedzić klasztor, potrzeba całego dnia” – powiedziała pani Nguyet.
![]() | ![]() | ![]() |
Następnego dnia para odwiedziła Park Narodowy Potatso, „zielone serce” Shangrili, zajmujący obszar ponad 1300 kilometrów kwadratowych i charakteryzujący się zróżnicowanym i bogatym ekosystemem. „Najpiękniej jest tu jesienią. Turyści poruszają się po parku samochodami, a drogi są dość kręte, co sprzyja chorobie lokomocyjnej” – powiedziała pani Nguyet.
Ostatniego dnia pobytu w Shangrili para spacerowała po mieście, odwiedzając malownicze parki w centrum i delektując się lokalnym jedzeniem. Po obiedzie i odpoczynku udali się na dworzec kolejowy i udali się w pięciogodzinną podróż do Kunming. Podróż zakończyli podróżą pociągiem z Kunming do Hekou.

Kilka uwag
Pani Nguyet zarezerwowała hotel i bilety kolejowe za pośrednictwem aplikacji Trip.com. Według niej, nie wszystkie hotele wymienione w aplikacji przyjmują gości zagranicznych. Dlatego po dokonaniu rezerwacji należy skontaktować się z obsługą klienta, aby doprecyzować szczegóły. Turyści powinni również poprosić o identyfikator WeChat właściciela hotelu, aby skontaktować się z nim bezpośrednio.
Jeśli chodzi o bilety kolejowe, turyści mogą je kupić na dworcu, ale mogą być one wyprzedane lub dostępne mogą być tylko miejsca stojące. Aby zapewnić sobie wygodne siedzenia, pani Nguyet zarezerwowała bilety z wyprzedzeniem. „Za każdym razem można zarezerwować maksymalnie 5 biletów, ale miejsca są rozmieszczane losowo. Jeśli zarezerwujesz bilety sypialne, czasami każda osoba jest przydzielana do innego przedziału” – powiedziała pani Nguyet.
Jeśli chodzi o kuchnię, parze nie przypadło do gustu chińskie jedzenie. Ulubionym daniem Nguyet była grillowana kiełbasa posypana chili w proszku.
„Przed wyjazdem martwiłam się, bo nie znałam chińskiego i mogłam natknąć się na oszustwa lub inne problemy. Jednak kiedy dotarłam do Chin, byłam bardzo zadowolona z pięknych krajobrazów, świeżego powietrza i przyjaznych ludzi” – podzieliła się turystka.

Jeśli chodzi o koszty, w porównaniu z rezerwacją wycieczki, koszt samodzielnej wycieczki dla pary był tylko nieznacznie niższy (nie licząc zakupów). Jednak najbardziej zadowalała ich możliwość podążania własnym planem podróży.
Zdjęcie: Dostarczone przez osobę udzielającą wywiadu

Source: https://vietnamnet.vn/bi-kip-du-lich-le-giang-shangrila-dep-tiet-kiem-voi-von-tieng-trung-bang-0-2308689.html












