Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dni dzieciństwa - Tuoi Tre Online

Báo Tuổi TrẻBáo Tuổi Trẻ19/11/2024

[reklama_1]
Những ngày còn thơ- Ảnh 1.

Ilustracja: DANG HONG QUAN

Kiedy byłem mały, moja mama pracowała daleko w górach, wracając do domu tylko raz w miesiącu. Pracowała tam, dopóki nie skończyłem czwartej klasy, zanim mogła wrócić na niziny.

Trzej – ojciec i dwóch synów – byli w domu, a ojciec sam opiekował się dwoma chłopcami, więc było to nie lada wyzwanie. Ale niezależnie od wszystkiego posiłki zawsze były pyszne, ponieważ ojciec był dobrym kucharzem i zawsze wkładał w to dużo wysiłku.

Mój brat i ja powinniśmy byli nauczyć się rozpalać ogień i gotować ryż od najmłodszych lat. Ale mój młodszy brat był leniwy, ciągle się wygłupiał, a jego jedynym talentem było podkradanie jedzenia, przez co starszy brat miał brudną twarz, bo musiał sam gotować ryż.

Na szczęście niedaleko mojego domu jest warsztat motocyklowy, więc często znajduję pęknięte dętki. Spalone drewnem, zapalają się bardzo łatwo i szybko, wydzielając jedynie delikatny zapach spalenizny.

Wtedy nie było płynu do mycia naczyń; naczynia trzeba było myć popiołem drzewnym, luffą i słomą. Wciąż pamiętam te mroźne zimowe dni, kiedy naczynia były tak trudne do umycia z powodu tłuszczu. Mój ojciec musiał gotować garnek wody, żeby je umyć. Tylko zanurzenie ich we wrzątku pozwalało na rozpuszczenie tłuszczu.

Nie rozumiem, dlaczego zimy były kiedyś takie mroźne. Może dlatego, że nie ubieraliśmy się wystarczająco ciepło, a nasze domy nie były dobrze ocieplone. Teraz tęsknię za zimą tak mroźną jak poprzednia, ale takie zimy zdarzają się tak rzadko.

Pamiętam zimy minionych lat, swetry, które robiła na drutach moja mama. Robiła żółte kamizelki, swetry z kapturami. Ale wtedy włóczka była bardzo szorstka, nie tak gładka jak teraz. I robiła je trochę za ciasno, więc za każdym razem, gdy je zakładałam, to była tortura. Były swędzące, ciasne i niewygodne, ale za to takie ciepłe.

Mama pracuje daleko od domu i za każdym razem, gdy wraca, spieszy się, żeby wykąpać swoich dwóch synów. Ojej, marzymy tylko o odrobinie słońca zimą, żebyśmy mogli umyć włosy i uniknąć chłodu. Kiedy mama wraca do domu, jesteśmy czyści i ładnie pachniemy, ale kiedy wychodzi, oboje jesteśmy brudni i rozczochrani.

Dawno temu, mieszkając w domu krytym strzechą, znalazłem małą szczelinę w ścianie. Była tam mała szklana butelka, której używałem jako skarbonki do chowania pieniędzy, które dawali mi rodzice, i pieniędzy, które zaoszczędziłem na sprzedaży złomu. O tej sekretnej kryjówce powiedziałem tylko mamie. Trzeba było się sporo namęczyć, żeby się tam dostać; gdyby złodziej się o tym dowiedział, pewnie też by się tam wpakował.

W te święta Tet rozbiłem swoją skarbonkę i dostałem nieco ponad tysiąc dongów. Poszedłem na targ, żeby kupić coś na Tet, ale nie wiedziałem, co kupić, bo miałem tak mało pieniędzy. Ostatecznie udało mi się kupić tylko plastikowy pojemnik na wykałaczki. I ten strzechowy dom... Nigdy nie zapomnę, jak mój młodszy brat odpalił fajerwerki. Nie celował nimi w niebo, ale prosto w strzechę. Dostał za to solidną burę, na szczęście dom się nie spalił.

Ale kuchnia rzeczywiście się zapaliła, za domem moich dziadków piętrzyły się sterty drewna na opał. Pożar wybuchł, gdy dziadek i ojciec przygotowywali się do budowy domu. Na szczęście, gdy ogień dotarł do dachu, zaczął padać deszcz i ogień całkowicie zgasł.

Mój dziadek powiedział, że to dobry omen, więc powinniśmy natychmiast zbudować dom. Nie wiem, czy to rzeczywiście był dobry omen, ale ten dom wydał mi się bardzo przytulny.

Nigdy nie zapomnę tego mroźnego Sylwestra, kiedy cała rodzina zebrała się, by zjeść gotowanego kurczaka. Kurczak był tak delikatny i pyszny, a uczucie ciepła, przepełnione szczęściem w naszej małej rodzinie, było tak silne. Nawet po tylu latach wciąż pamiętam to wyraźnie i nie potrafię odtworzyć tego samego „pysznego” uczucia z przeszłości.

Jest tyle historii z przeszłości, tyle, że mógłbym je opowiadać w nieskończoność. Ale w dobie smartfonów wszystko stało się nudne i trudno odnaleźć te same emocje, co kiedyś.

W przeszłości wszystko postrzegaliśmy za pomocą prawdziwych zmysłów. Teraz większość czasu spędzamy na telefonach i komputerach. W rezultacie wartość życia znacznie spadła...

Keo lá ngày xưa Liście akacji w dawnych czasach

TTO – Nigdy nie wyobrażałam sobie, że tak prosty, naturalny klej może być tak skuteczny. Wystarczyła odrobina soku z trojeści, a moje sztuczne rzęsy trzymały się mocno od rana do późnej nocy.



Źródło: https://tuoitre.vn/nhung-ngay-con-tho-20240804000622252.htm

Najczęściej czytane

Google Trends

Dziedzictwo

Sekcja

Przedsiębiorstwo

Aktualności

Działalność polityczna

Miejsca docelowe

Happy Vietnam
Kolekcja zdjęć Tunda

Kolekcja zdjęć Tunda

Zestaw zdjęć testowych

Zestaw zdjęć testowych

234

234